(Polski) Video marketing, czyli sposób na zaangażowanie odbiorców

Sorry, this entry is only available in Polish. For the sake of viewer convenience, the content is shown below in the alternative language. You may click the link to switch the active language.

Apetyt rośnie w miarę jedzenia. W sieci ten proces postępuje w niewiarygodnym tempie – głód ciekawych treści wśród internautów jest skutecznie podsycany przez kolejne porcje treści w ich newsfeedach. Internauci robią się przy tym coraz bardziej wymagający: nie wystarczą im rzetelne, acz surowe dane, nie zainteresują suche informacje. Do tego Internet zdecydowanie nie wpisuje się w trend slow – ma być szybko i konkretnie. Dlatego przed marketerami stoi wcale niełatwe zadanie – zaserwować klientom treści, które ich nasycą, ale nie zmęczą; które ich zaangażują, nie zmuszając jednocześnie do zbytniego wysiłku. Jak to zrobić? Odpowiedź na to pytanie brzmi: video.

Nie jest tajemnicą, że uwagę klientów bardziej, niż długie teksty, przyciągają materiały wizualne. Nie wystarczą już jednak atrakcyjne grafiki – Internet wkroczył w erę materiałów audiowizialnych. Ostatnio widać to choćby po prywatnych profilach na Facebooku – jeśli ktoś znudził się zwykłym zdjęciem profilowym, może sobie ustawić film profilowy.

Potencjał video marketingu dostrzegli marketerzy. Z badania przeprowadzonego rok temu przez firmę Offon Agency wynika, że ponad 9 na 10 marketerów, którzy wykorzystywali już video w swojej strategii marketingowej, planuje zwiekszych udział tego rodzaju treści w swoich działaniach w kolejnych latach. Nic dziwnego – filmy angażują użytkowników dużo bardziej, niż artykuły czy zdjęcia. Takie materiały są przez odbiorców chętniej oglądane, a co równie ważne – udostępniane.

Oczywiście samo rozszerzenie avi czy mp4 nie jest gwarantem sukcesu. Najważniejszym zadaniem marketingowców jest przygotowanie ciekawego i nieszablonowego materiału. To właśnie tutaj jest miejsce na popis ich kreatywności i pomysłowości. Istnieje jednak kilka zasad, które zastosowanie zwiększy prawdopodobieństwo tego, że video zyska uznanie internautów.

Zasada 1: nie rozwlekaj

Czas to pojęcie względne, ale internauci mają go wyjątkowo mało – nawet, jeśli większość dnia spędzają na scrollowaniu feeda na Facebooku. Pięć minut na film reklamowy – jeśli nie występuje w nim dziadek z reklamy Allegro – to wieczność. Najlepiej sprawdzą się kilkunastosekundowe filmiki. Po minucie każda kolejna sekunda działa na Twoją niekorzyść.

Zasada 2: miej na uwadze grupę docelową

…i to, że gusta jej uczestników nie zawsze pokrywają się z Twoimi. Dlatego pytaniem, które sobie postawisz, powinno być przede wszystkim “czy ten film zaangażuje moich odbiorców?”.

Zasada 3: zainteresuj odbiorcę

Efekt pierwszeństwa zakłada, że to, co zobaczymy najwcześniej, oddziaływuje na nas najsilniej. Dlatego zadbaj o mocny początek. Jeśli nie zainteresujesz odbiorcy w pierwszych sekundach, przegrałeś. Słodkie kotki kilka postów niżej już ostrzą sobie ząbki na Twojego odbiorcę…

Zasada 4: pamiętaj o call to action

Nierzadko zdarza się, że video “chwyta”, niesie się wśród ludzi i jest szeroko dyskutowane, ale… nikt nie pamięta, kto je właściwie nakręcił. Dlatego pamiętaj o zawarciu informacji, że to właśnie Ty jesteś autorem filmu oraz o odpowiednie CTA – wezwanie do akcji na końcu filmu przełoży się na wzrost jego skuteczności marketingowej.

Nie można zapomnieć, że świetnie przygotowany content to jedno, a umiejętna obsługa poszczególnych kanałów to drugie. Z Youtube’a korzysta ok. 1/3 wszystkich internautów, więc jest to świetne miejsce do przyciągania odbiorców. Jeśli jednak chcesz ten sam film umieścić na fanpage’u swojej marki, nie wystarczy wkleić linka z Youtube’a. Te dwa serwisy za sobą nie przepadają, co z pewnością zauważysz po różnicy między zasięgiem video dodanego za pośrednictwem YT, a tym załadowanym bezpośrednio na FB. Dobrze przygotowany content w połączeniu ze znajomością mediów społecznościowych z dużym prawdopodobieństwem przełoży się na wzrost świadomości marki u Twoich odbiorców – obecnych i potencjalnych.

  • Aluszka

    Sama prawda

    • Ciekawe jest jednak to, że w rzeczywistości – patrząc po swoich znajomych – nie wygląda na to by filmiki profilowe aż tak bardzo się u nas przyjęły. Sądzę, że to chyba jeszcze nie ten moment, bo większość profilowych jakie widzę to jednak mocno wypacynkowane, z dużą ilością filtrów zdjęcia nie mające wiele wspólnego z rzeczywistością, a nie należy ukrywać, że przeciętny zjadacz chleba jednak nie wiele wie o edycji filmów. Ludzie więc chyba jednak jeszcze do filmów profilowych się nie przekonali ponieważ pokazują one “nagą prawdę”. 🙂

      • Aluszka

        hm, ale ten tekst nie jest o filmikach w profilowych zdjęciach 😀 tak mi się wydawało

        • Hehe nie jest, ale w dużej mierze marketing z firm przenosi się na życie prywatne 😉 ludzie już siebie traktują jak produkt.. a to już przykre. 🙂

  • Rita Maszot

    A jednak materiał video nie jest jeszcze tak łatwy w rozpowszechnianiu, mimo że tak mogłoby się zdawać. My korzystamy z usług agencji reklamowej. W Orchidea Group robią najlepsze filmiki w Polsce 🙂 Ale przy tym nie zapominamy o tym, że do klienta trzeba wyjść. Mamy 2 w jednym – firmę która obsługuje nas pod kątem przygotowania stanowisk na targi i jednocześnie tworzy super videa promocyjne z naszymi klientami i z nami, a przecież wiadomo, że goście lubią widzieć samych siebie na zdjęciach i filmach, jeżeli tylko wypadają pozytywnie na materiale 🙂